W poszukiwaniu kokainy…

Historie pewnych ludzi są przerażające. Nie, nie są straszne, nie mrożą krwi w żyłach ani nie spędzają snu z powiek. Są po prostu przerażające. Historia Donalda Calloway’a przeraziła mnie tym, jak wielki wpływ na życie człowieka może mieć jedna przeczytana książka.

„Nie ma odwrotu. Świadek miłosierdzia” (oryginalny tytuł „No Turning Back: A Witness to Mercy”) to opowieść, obok której nie sposób przejść obojętnie. Głównym bohaterem jest jej autor – ksiądz katolicki. Spokojnie… to nie jest kolejna książka o Bogu. Jest to opowieść o życiu narkomana, który upadł niżej niż to możliwe, mając niespełna 18 lat.

Donald Calloway opowiada historię, która wydaje się być dziwna. Dziwna z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że może zainteresować nie tylko ludzi wierzących, ale również ateistów, agnostyków i wszystkich innych, którzy odrzucają jakiekolwiek formy wiary. Ludzi, którzy mieli bądź mają styczność z narkotykami i tych, którzy nigdy nie słyszeli o amfetaminie. Po drugie dlatego, że to historia, która wydarzyła się naprawdę. Nie ma tam miejsca na bajkowe opisy, zmyślne porównania – jest prawdziwe, szare życie wśród brudu, smrodu i resztek kokainy! Po trzecie dlatego, że w życiu Donalda Calloway’a zdarzyło się coś, czego nie da się logicznie wytłumaczyć.

To dramatyczna historia chłopaka, który od dziecięcych lat zażywa wszelkiego rodzaju narkotyki i środki psychoaktywne, począwszy od marihuany, przez kokainę do LSD, jego konfliktów z prawem i rodzicami, brakiem prawdziwych znajomych…

Opowieść miała się skończyć upadkiem na dno, w którym: „Pewnego razu znalazłem się na melinie, pełzając po dywanie na czworakach w poszukiwaniu resztek kokainy, które mogły upaść na podłogę. Dokoła biegały karaluchy, a w zlewie wśród brudnych naczyń łaziły robaki. Na zapleczu słychać było płaczące dziecko zostawione bez opieki. A jednak ja pełzałem po podłodze, tuż obok matki tego dziecka, szukając gorączkowo białego proszku. Gdybyśmy znaleźli coś białego, włożylibyśmy to do fajki i zapalili, nawet gdybyśmy nie wiedzieli, co to jest”.

Nagle w życiu Donalda Calloway’a zdarzyło się coś, czego się nie mógł spodziewać. Więcej – nie mógł nawet sobie tego wytłumaczyć.

JEDNA KSIĄŻKA, zmieniła całkowicie jego życie. Królowa Pokoju odwiedza Medjugorie to tytuł, który zmienił bliskiego śmierci nastolatka w kogoś, kto widzi dla siebie szansę. Autor pokazuje, jak wykorzystał ten promień światła, swoją drogę wyjścia z nałogu oraz to jak został księdzem, teologiem i mariologiem.

A Wy macie taką książkę, która znacząco zmieniła Wasze życie? Podajcie takie tytuły w komentarzach i napiszcie co zmieniły…

SAS., oksiazkach.pl

0


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.