Lektura na wiosnę!

Poradniki – rzadko po nie sięgam. Te o odchudzaniu, dietach, ćwiczeniach wyjątkowo nie należą do moich ulubionych. Z dużą dozą nieufności sięgnęłam po książkę Danuty Awolusi „Odważona. Dziewczyna minus 70 kg”. I cieszę się, że to zrobiłam, bo to książka zupełnie inna. Jest to historia młodej kobiety, która postanowiła małymi krokami z wielkim strachem, zmienić radykalnie swoje życie. Podjęła samodzielną walkę z otyłością ważąc prawie 140 kg.

Pewnego wieczoru zaczyna rozmyślać nad swoją sytuacją i rodzi się w niej chęć zmiany. Oczywiście bardzo się boi, analizuje czy warto coś zmieniać, przecież teraz, nie jest aż tak bardzo źle. Jednak ziarenko zostało zasiane i powoli rośnie.

Czytając książkę byłam pełna podziwu dla autorki, której musiało być bardzo ciężko, ale nie poddawała się, zmieniała swoje nastawienie i postrzeganie jedzenia, sama bez pomocy dietetyka. Ważne, że cały czas miała na uwadze swój organizm, swoje smaki i swoje porcje, nadal wcale nie małe. Dała sobie także czas – dwa lata na pozbycie się kilogramów. Cel osiągnęła wcześniej, ale ważny był brak presji.

Pani Danuta zaczęła rewolucję od głowy, wiedziała, że musi zmienić nawyki żywienie już na zawsze. Diety cud nic nie pomogą, trzeba znaleźć zamienniki tych produktów, które są wysokokaloryczne i zacząć gotować zdrowo. Przygotowywać posiłki wcześniej, aby nie wpaść w szpony wilczego głodu i nie jeść tego co mamy pod ręką, zanim przygotujemy pożywny, zdrowy posiłek. Powoli usuwała z jadłospisu produkty, a gdy oswoiła się z ich brakiem, pozbywała się kolejnych. Gotowanie na parze, sałatki, pasty to jej klucz do sukcesu.

Oprócz zdrowego jedzenia autorka włączyła także sport – bieganie. Ćwiczenia były niezbędne przy redukcji tak dużej wagi, ale również motywowały do dalszej pracy i zaczęły przynosić radość.

Książkę gorąco polecam, gdyż jest pozycją nietypową na rynku. Motywuje, wskazuje drogę, w prosty sposób przekazuje ważne informacje na temat zdrowego stylu życia, a co najważniejsze opiera się na prawdziwej historii. Lektura w sam raz na wiosnę!!!

Może i ja spróbuję?

Basia Łopuszyńska, oksiazkach.pl

0


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.