A może to tylko sen?

Dziś o „Bezsenności” Moniki Siudy od Anety Kwaśniewskiej!

Najgorsze instynkty budzą się, gdy pragnienie władzy zawładnie umysłem człowieka. Niezrozumiałe, nieodgadnione i od podszewki złe. Pieczołowicie skrywane, wypływając na światło dzienne staje się trudnym do uwierzenia faktem. Jak się z tym pogodzić? A może to tylko zły sen?

Lidia od lat śni koszmarny, powracający sen. Trudno go wyjaśnić i znaleźć przyczynę jego pojawiania się. Zwierza się z tego swej przyjaciółce, która radzi Lidii konsultację u terapeuty. Wprowadzenie w stan hipnozy daje nieoczekiwane efekty, a mroczna przeszłość powraca z podwójną mocą. Czy Lidii uda się odnaleźć równowagę? Czy bezsenność jest lepsza od realnego snu?

Podświadomość zwykle szeptem daje sygnały o wszystkim, co dręczy nas w codzienności. Może również przypominać o nierozliczonej przeszłości. Ta, niby zapomniana, bo odległa, bywa równie toksyczna, jak ta, o której za wszelką cenę chcemy zapomnieć. Ważne, by nie dopuścić do głosu takiego zarządcę życiem.

Monika Siuda postawiła na mocne wrażenia. Początkowy mały, a może nawet banalny niepokój, zamienia się w przerażenie i rzeczywisty koszmar. Odkrywanie kolejnych kart przynosi coraz więcej zaskoczenia, a okrutna prawda wprawia w osłupienie. Rasowy thriller z całą menażerią wątków psychologicznych. Godny uwagi.

Więcej recenzji i konkursów -> KSIĄŻKI W ETERZE

fot: pixabay

0

1 odpowiedź do artykułu “A może to tylko sen?”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.